Magda Gadomska Mamisy

Dlaczego zajmuję się dźwiękoterapią?

Dźwiękoterapia pomogła mi, gdy jedno z moich dzieci poważnie zachorowało. Koleżanka zabrała mnie na masaż indywidualny misami tybetańskimi, po którym jak się obudziłam odstawiłam silne leki antydepresyjne oraz nasenne. Podczas sesji zasnęłam, wyłączyłam myślenie, analizowanie, smutne myśli. Obudziłam się pierwszy raz od dłuższego czasu wypoczęta i wróciły mi chęci do życia. Szłam na to spotkanie nastawiona sceptycznie, a wyszłam jak nowo narodzona. Trwało zaledwie kilkanaście minut.

 

Moja historia

Uwierzyłam, że można pokonać stres i depresję metodami potwierdzonymi naukowo. Gdy spytałam po masażu misami „Czy mogę sama uderzyć w misę i zobaczyć jak to działa”- poczułam jakbym robiła to od zawsze, przez całe swoje życie. I tak postanowiłam sama pomóc sobie oraz rodzinie, znajomym, przyjaciołom i osobom, które potrzebują relaksu, pełnego oddechu i chwili wytchnienia od codziennych zmartwień.

Podczas takiego spotkania ciało odpręża się na tyle mocno, że bezwiednie robimy pełen oddech i wtedy napięcia nagromadzone w ciele jakby kawałek po kawałku z nas odpływały, poddajemy się dźwiękom płynącym z instrumentów i często zasypiamy, wchodząc w stan głębokiego odprężenia. To wibracje w naszym ciele dostosowują się do indywidualnych potrzeb. Mówi się, że osiągamy błogostan lub lewitujemy ze szczęścia. 

Biorąc udział w sesji dźwiękoterapii nie trzeba umieć medytować czy praktykować jogi, wystarczy być i oddychać.

Moje kwalifikacje

Ukończyłam kurs u Magdy Pulwickiej oraz u Andrzeja Samek z masażu misami tybetańskimi. Pogłębiam również wiedzę akademicką u Państwa Portalskich z Politechniki Poznańskiej. Uzyskałam tytuł Praktyka Masażu Dźwięku, kończąc szkolenia oraz warsztaty, które pozwalają mi prowadzić zajęcia dla grup oraz osób indywidualnych. Nade wszystko praktyka czyni mistrza. Zgłębiam tajniki wiedzy na temat mis, gongów i wpływu dźwięku na nasze ciało i umysł. Kocham to i pragnę dzielić się moją pasją.

Dźwiękoterapią misami tybetańskimi zajmuję się od 2017 roku. Rocznie wykonuję około 150 sesji indywidualnych oraz 30 grupowych dla około 700 osób.

 

Sesje indywidualne i grupowe misami tybetańskimi (kąpiele w dźwiękach) odbywają się w studio, które mieści się na Babkach 41B pod Poznaniem oraz w kilku miejscach poza studiem. W podświetlonym powyżej linku można wejść i zapoznać się z rodzajem sesji i cennikiem.

 

Między innymi wykonuję sesje grupowe dla pacjentów biorących udział w 4-tygodniowych turnusach rehabilitacyjnych w Bornem Sulinowie. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj. 

 

Prowadzę cykliczne co-miesięczne sesje dla 15 Kobiet w Poznaniu w salce teatralnej Przedszkola nr 17 "Ikarek" , znajdującego się na ulicy Głuszyna. Załączam krótki film po kobiecej sesji tutaj.  O terminyach kolejnych sesji misami tybetańskimi dowiesz się https://www.mamisy.pl/oferta/zapisy

 

Sesje misami tybetańskimi wykonuję 3 razy w tygodniu. 

Etyka, higiena i jakość prowadzonych masaży indywidualnych i grupowych ma dla mnie ogromne znaczenie dlatego wykonuję tylko jedną sesję w danym dniu.

Kim jestem?

Żoną i mamą. Z zawodu od 17 lat jestem przedstawicielem medycznym w dziale kardiologii. Często uczestniczę podczas operacji na sercu. 

Moją pasją jest dźwiękoterapia misami tybetańskimi. Technika relaksacji umysłu dobrą wibracją. Jest to antidotum na stres, wyciszenie myśli, wyłączenie ich, wręcz zatrzymanie ich natłoku, wyjście z ciała, muzyka dla duszy, spokój, powrót do siebie, uzyskanie harmonii.

Prowadzę studio Mamisy na Babkach 41 B koło Poznania.

Przygodę z masażami misami tybetańskimi rozpoczęłam w 2017 roku we wrześniu. W 2020 roku we wrześniu przeniosłam studio z wynajmowanego wcześniej gabinetu w Daszewicach i otworzyłam własne studio na Babkach 41 B koło Poznania.

W 2022 roku uruchomiłam sklep internetowy https://www.mamisy.pl/sklep , w którym można nabyć świeczki, koce, poduszki z napisem "Jesteś Cudem" MAMISY oraz Vouchery Podarunkowe, dzwoneczki Koshi, herbatę Rooibos Waniliową, którą częstuję gości, lawendowe poduszeczki na oczy. 

Nazwa Mamisy pochodzi od tego, że znajomi którzy pytali o mnie, mówili: „Magda, ta co ma misy” – stąd nazwa Mamisy.

Moje logo to papuga z… misą – nie mogło być inaczej. 

Pracę zawodową łączę ze swoją pasją.

Prowadzę sesje z relaksacji misami tybetańskimi w języku polskim i angielskim.

  • Dziękuję za masaż dźwiękiem. Nie wiedziałam że jest taka forma relaksu. W prezencie od córki otrzymałam bon podarunkowy. Cieszę się, że przyszłam. Jestem jak nowo narodzona. Dziękuję
    Agnieszka
    lekarz
  • Byłam bardzo spięta i psychicznie wycieńczona. Wibracje misami przeszły mój cały organizm. Wprowadziłaś mnie w taki stan totalnego rozluźnienia i odprężenia, że dawno takiej energii do dalszej egzystencji nie dostałam.
    Magda
    pracownik biurowy
  • Dziękuję za fachowe zabiegi dźwiękiem. W trakcie którego zostałem wprowadzony do głębokiego odprężenia całego organizmu. Po całym tygodniu ciężkiej pracy i spięciach i stresie wyszedłem po zabiegu totalnie rozluźniony. Moje samopoczucie znacznie się poprawiło, zregenerowało, unormowało się również moje ciśnienie.
    Maciej
    pracownik poczty
  • Warto tu być dla siebie.
    Marzena
    właściciel sklepu
  • Bardzo dziękujemy za granie, fajne to jest-?, super, Dziękujemy pani Magdzie, fantastyczne i pouczające doświadczenie
    Nauczycielka
    wychowawczyni grupy
  • Gongi są super.
    Dzieci
    z przedszkola

Certyfikaty

A co na to naukowcy ?